Co się stanie, gdy w klasie pojawi się nauczyciel-AI? Intrygująca i niepokojąco aktualna historia o technologii, kontroli i granicach, których nie powinno się przekraczać
Tonia i Matteo są najlepszymi przyjaciółmi od przedszkola. Teraz chodzą do tej samej klasy. Właśnie się dowiedzieli, że ich nauczycielka postanowiła porzucić nauczanie, a przynajmniej zrobić sobie dłuższą przerwę, i zniknęła. Dyrektor wyznaczył na zastępstwo nowego nauczyciela o wysokich kompetencjach – nazywa się Arnt Ingar, ale uczniowie mogą nazywać go panem AI. Pan AI to nie człowiek, lecz superinteligentny robot, czyli nauczyciel-maszyna, co więcej, pierwszy na świecie. Pan AI jest sztuczną inteligencją, która uczy się dzięki ćwiczeniom. I właśnie o to chodzi – nie żeby uczniowie uczyli się od niego, ale on od nich. Na tym polega spisek, w którym bierze udział dyrektor.
Pan AI diagnozuje u Matteo dysleksję, planuje lekcje, skanuje uczniom mózgi, zakłada im niezdjemowalne opaski monitorujące postępy w nauce.
Norweska badaczka sztucznej inteligencji podkreśliła, że wiele z tego, co dzieje się w książce, nigdy nie powinno się wydarzyć, dlatego jest ona cennym ostrzeżeniem.