W Rzymie jak w domu

36,90 zł 24,70 zł

  • Tytuł oryginału: Thuis in Rome
  • Projekt okładki: Anna Pol
  • Data premiery: 24 września 2014
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Format: 135x210
  • Liczba stron: 296
  • ISBN 978-83-63656-69-0
  • Dostępność: brak w magazynie

Opis

„Nie jestem bohaterką tej książki. Choćby dlatego, że nikt nie jest nawet samym sobą, a cóż dopiero kimś innym. Ale miejsce, w którym rozgrywają się sytuacje książki Rosity Steenbeek, jest tym samym, w którym skupia się wiele moich dramatów i uniesień: Rzym. Miasto, które jest Światem. Niechętnie to przyznam, ale autorka zna jego historię i teraźniejszość tak, jak ja już ich nigdy nie poznam. Rzym Rosity jest realny bardziej niż sto przewodników. Bo jest realny od środka. Takim się staje w chwili, kiedy go włączamy do życia” – Jarosław Mikołajewski, poeta, pisarz i tłumacz z języka włoskiego.

Świetnie napisany i zaskakujący przewodnik po Rzymie dla nowicjuszy i stałych bywalców.

Rosita Steenbeek mieszka w Rzymie od 1985 roku i zna miasto doskonale. Opowiada o niezwykłych miejscach, do których turysta zaczytany w standardowych przewodnikach nie dotrze, mimo że ma je na wyciagnięcie ręki: kościołach o czterech poziomach, każdym z innej epoki historycznej, wysypisku śmieci z czasów cesarza Augusta przebudowanym na dyskotekę, podziemiach Teatru Pompejusza w prywatnej piwnicy, kocim forum, tajnym archiwum w Watykanie, Złotym Domu Nerona czy ruinach świątyni Wenus. A oprócz oglądania miejsc nieoczywistych, spotyka także niebanalnych ludzi: dawnych przyjaciół i znajomych, duchownych, archeologów, artystów i złodziei. Oraz wnuka Luigiego Pirandella, który – chcąc pozostać wolnym – mieszka na ulicy.

I czy ktoś jeszcze wie, skąd się wzięła „zawieszona” kawa?

„Picie kawy jest we Włoszech prawdziwym przeżyciem. Zręczna nonszalancja, z jaką barman obsługuje ekspres do kawy, stawia filiżankę, podsuwa cukierniczkę, odsuwając klapkę. Oczywiście nie należy zapominać o pysznym smaku. Pani obok mnie zamawia cappuccino bez pianki, a jej przyjaciółka, caffè macchiato freddo, czyli espresso z kroplą zimnego mleka. Nie ma innego kraju, w którym kawa przybierałaby tyle postaci co we Włoszech. Choćby caffè corretto, „kawa z poprawką”. To oznacza, że do kawy dolewa się trochę alkoholu. Jednak najpiękniejsza kawa jest w Neapolu. Piłam tam kiedyś w barze caffè freddo, kiedy do środka wszedł zaniedbany mężczyzna i poprosił o caffè sospeso. Barman popatrzył na kartkę – tak, można zamówić. To była „zawieszona kawa” zapłacona przez kogoś innego, anonimowego gościa, który nie miał drobnych i zostawił większą sumę, albo zamiast napiwku przeznaczał tę sumę na dobroczynność”. (fragment książki)

„Rosita Steenbeek w atrakcyjny sposób łączy świat antyczny ze światem współczesnym” – „Haagsche Courant”.

„Rzym jest cudowny dzięki lekkiemu i zabawnemu stylowi, jakim Steenbeek opisuje miasto” – „Algemeen Dagblad”.

„Nieskrywana deklaracja miłości do Rzymu” – „PZC”.